Akt I
Zanim kreska trafiła na papier
W podróżach po Południu Europy zachwycała mnie ciągłość: szlachetny kamień, gra cieni i płynne przejście z zewnątrz do wnętrza. W Polsce zderzałam się z chaosem – historycznymi kamienicami zamienianymi w bezduszne „kostki” i wnętrzami projektowanymi na jedno kopyto. Z tej niezgody na bylejakość zrodziła się misja przywrócenia ładu i połączenia architektury kubaturowej z wnętrzem w jeden, nierozerwalny organizm.



